Mundial: Kościoły modlą się o sprawiedliwość, a nie o zwycięstwo
Podczas gdy kibice na całym świecie dopingują swoje drużyny narodowe podczas trwających obecnie Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej FIFA 2026 w USA, Kanadzie i Meksyku, Kościoły świadomie koncentrują się na innych aspektach. Zamiast prosić o bramki i tytuły, episkopaty Kościołów w Anglii i Meksyku zgodnie twierdzą, że sukces sportowy nie jest najważniejszy. Wezwały do modlitw o uczciwość, szacunek i wspólnotę. Sukcesy sportowe są bowiem ulotne, podczas gdy wartości chrześcijańskie trwają.. W niedzielę wieczorem (godz. 2:00 czasu środkowoeuropejskiego) dotychczas idealny gospodarz, Meksyk, i „ojczyzna futbolu”, Anglia, zmierzą się w meczu o zwycięstwo w 1/8 finału.
Na początku Mundialu Kościół Anglii opublikował oficjalną modlitwę mundialową, która z nutą brytyjskiego humoru towarzyszy piłce nożnej i poważnym przesłaniem duchowym. W modlitwie tej nie prosi się Boga o zwycięstwa dla Anglii, ale o radość z gry, wzajemny szacunek i pogodę ducha – nawet w obliczu niewykorzystanych rzutów karnych lub kontrowersyjnych decyzji systemu VAR (Video Assistant Referee to technologia wideo asystenta sędziego, która weryfikuje kluczowe boiskowe decyzje w czterech sytuacjach: gole, rzuty karne, czerwone kartki oraz pomyłki w identyfikacji zawodnika). Podkreślono, że Mistrzostwa Świata powinny jednoczyć ludzi i narody oraz być znakiem powiązania z sobą rywalizacji i uczciwości. Modlitwa kończy się prośbą, aby wszyscy uczestnicy zachowali ducha przyjaźni i pokoju.
Kościół katolicki w Meksyku, jednym z trzech krajów-gospodarzy Mistrzostw Świata w 2026 roku, również unika wszelkich form sportowego nacjonalizmu. Na początku turnieju Konferencja Biskupów Meksyku zaapelowała, aby Mistrzostwa Świata były postrzegane jako święto spotkań między narodami. Rywalizacja nigdy nie powinna sprzyjać wrogości, lecz wzmacniać wzajemny szacunek i zaangażowanie na rzecz dobra wspólnego.
Tak jak w Kościele: Decydująca jest jedność
Przed meczem 1/8 finału reprezentacji Meksyku z Anglią, mówił też w swoim kazaniu przewodniczący Konferencji Biskupów Meksyku, biskup Ramón Castro Castro. „Za naszego kapitana mamy Jezusa Chrystusa” – powiedział w kontekście sportu drużynowego i życia Kościoła. Podobnie jak w piłce nożnej, Kościół może wypełniać swoją misję tylko jako drużyna. Decydująca jest jedność, wzajemne wsparcie i skupienie na wspólnym celu, tłumaczył meksykański biskup. W swoim przesłaniu celowo powstrzymał się od używania haseł wytrwałości i życzeń zwycięstwa dla reprezentacji swego kraju.
Stanowiska z Anglii i Meksyku świadczą o niezwykłym podejściu Kościołów do tego globalnego wydarzenia sportowego, zwracają uwagę media. W przeciwieństwie do kibiców czy federacji, Kościoły nie postrzegają Mistrzostw Świata przede wszystkim jako rywalizacji o puchary, ale jako okazję do uwidocznienia fundamentalnych wartości chrześcijańskich. Nacisk kładziony jest na uczciwą grę, pojednanie i jednoczącą siłę sportu ponad granicami państwowymi.
Tym samym przesłania Kościoła świadomie odróżniają się od patriotycznych oczekiwań, które często towarzyszą ważnym wydarzeniom. Modlitwy nie są prośbą o triumf własnej drużyny, ale o to, by zawodnicy, działacze i kibice traktowali się z szacunkiem – niezależnie od tego, kto ostatecznie zdobędzie tytuł piłkarskiego mistrza świata.